LKS ŻYGLIN - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Buttony

Kalendarium

30

08-2016

wtorek

trening boisko LKS - 17:00

31

08-2016

środa

01

09-2016

czwartek

trening boisko LKS 18.00

02

09-2016

piątek

03

09-2016

sobota

LKS ŻYGLIN - Łazowianka Łazy 16.00

04

09-2016

niedziela

mecz oldboy 9.00

05

09-2016

pon.

urodziny obchodzi Paweł Sołoducha

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

Niwy Brudzowice - LKS ŻYGLIN
Ładowanie...

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 65, wczoraj: 356
ogółem: 701 946

statystyki szczegółowe

Aktualności

Niwy Brudzowice - LKS ŻYGLIN

  • autor: marek_1971, 2016-08-25 23:14

     Terminarz sprawił, że na samym początku sezonu przyszło nam się zmierzyć z kolejnym beniaminkiem - tym razem była to Niwy Brudzowice. Na pięknym co należy podkreślić obiekcie i murawie bardzo mile przywitani i ugoszczeni zagraliśmy niezwykle trudny aczkolwiek zakończony happy endem dla naszej drużyny meczu. Jednak zacznijmy od początku już w 3 minucie gospodarze obejmują  prowadzenie a to za sprawą po części zbiegu okoliczności. Najpierw ambitnie zawsze grający Adrian doznaje kontuzji, a jego nie obecność na murawie bezwzględnie wykorzystuje Niwy. Jak się w kolejnych minutach okazuje nie było to jednak do dziełem przypadku, bo gospodarze w pierwszej pół godzinie meczu grają lepiej i stwarzają jeszcze dwie bardzo dobre sytuacje do zdobycia gola. Jednakże na nasze szczęście nie podwyższają już. I po tym okresie przeprowadzamy pierwszą jakże skuteczną akcje po której najpierw strzał Dawida Miszoka - bramkarz na spółkę z obrońcami Niwy jeszcze ratują, by po chwili i dośrodkowaniu Roberta ponownie popularny "misiu" za drugim razem znajduje drogę do bramki 1:1 mam więc. Do końca pierwszej połowy wynik nie zmienia się już, ale jednocześnie mecz wyrównuje się i to my mamy swoje dobre sytuacje. Druga połowa tak jak końcówka pierwszej jest nie zwykle wyrównana, aż do 60 minuty, gdy po stałym fragmencie gry Niwy ponownie wychodzą na prowadzenie. Mało tego po kolejnych pięciu minutach gospodarze tym razem po rzucie rożnym podwyższają na 3:1. Wydaje się, że to koniec marzeń o korzystnym wyniku. Jednak gospodarze nie znają jeszcze charakteru naszego zespołu. Mimo nie korzystnego wyniku nie podajemy się i walczymy dalej. Efektem tego jest najpierw samotny przez prawie całe boisko rajd naszego kapitan Dawida, który zostaje sfaulowany w polu karnym, który skutecznie na bramkę zamienia Robert Wyżgoł. Należy podkreślić, że cały mecz graliśmy w niezwykle uciążliwym dla obu zespołów upale, a my idąc "na całość" po kontaktowej bramce dokonujemy dwóch trafnych zmian - na boisko wchodzą Wojtek Heflik i Robert Gromuł. Ich wejście sprawia, że nasze akcje nabierają dodatkowego przyspieszenia. Jak się okazuje kluczową akcję dla wyniku wyprowadza właśnie Robert Gromuł, który idealnym crossem obsługuje Marcina Mroza, który w zagrywa do innego rezerwowego czyli Patryka Gajdy, który z kolei strzela na bramkę, a obroniony strzał dobija Marcin i mamy  3:3 !!! Niwy rzucają się do ataku i stwarzają sobie naprawdę dogodne pozycje, jednak nie zamieniają je już na zwycięską bramkę. Tak więc z niezwykle trudnego pod kątem piłkarskim oczywiście terenu wywozimy jeden cenny punkt. Na nim pewnie nie jedna drużyna "połamie sobie zęby" więc należy cieszyć się, że choć szczęśliwie ale coś przywozimy. Jednak nie byłoby tego punktu gdyby nie nasz "żygliński charakter", który jak już wiele razy pokazywaliśmy dawał nam siłę i wolę walki do samego końca. Dziękujemy naszym sympatykom za wspomożenie i ten punkcik dedykujemy Bernardowi Bogackiemu - ŻYCZĄĆ MU POWROTU DO ZDROWIA i wielu lat życia. Również gospodarzom gratulując dobrej gry życzymy powodzenia w kolejnych meczach


Oldboy

  • autor: marek_1971, 2016-08-25 11:19

Serdecznie zapraszamy wszystkich naszych kolegów na niedzielne "meczyki" które gramy na naszym boisku. Zapraszamy na godzinę 9.00 - chętnie "zobaczymy" na boisku nie tylko Oldboy- wszyscy chętni mile widziani  smiley smiley smiley !!! Są wakacje więc zapraszamy w szczególności naszych juniorów i seniorów, którzy nie grają i mogą to uznać jako trening wink


LKS ŻYGLIN - Siemianowiczanka

  • autor: marek_1971, 2016-08-18 18:33

         Sobota 20 sierpnia 2016 roku kolejna historyczna data - w tym dniu zagraliśmy pierwszy mecz w klasie okręgowej na własnym boisku!! Na meczu zjawiło się ponad 200 kibiców co jak na nasze standardy można powiedzieć, że był to mecz który oglądała jedna z największych publik w naszej historii !!  A sam mecz - jak to u nas nic nie może przebiegać zwyczajnie. Niczym u Hitchcocka musiało się zacząć od trzęsienia ziemi żeby potem napięcie mogło rosnąc nieprzerwanie!! A więc po kolei spotkanie zaczęliśmy bez dwu podstawowych zawodników czyli Artura Miozgi i kapitana Dawida Jakubowskiego mało tego w trakcie mecz straciliśmy zastępującego go innego filara naszej drużyny - Adriana !!! Ale na szczęście nie tylko złe wieści były naszym udziałem bo udało nam się pozyskać w tym tygodniu dwóch nowych zawodników czyli debiutującego już w środę w pucharowym meczu Patryka Gajdę i absolutnego debiutanta Karola Banaś, który znalazł się w naszej drużynie dzięki uprzejmości Zarządu Ruchu Radzionków - dziękujemy !!! i jednocześnie pokazujemy że są w naszym regionie drużyny które potrafią normalnie współpracować z klubami z niższych lig !!! A sam mecz ?? zaczął się od zdecydowanych ataków gości, którzy na początku meczu prezentowali się bardzo dobrze, a zaczęli od 2 minuty uderzeniem w poprzeczkę !! w kolejnych minutach w dalszym ciągu przeważali, a nasi no cóż byli chyba za bardzo spięciu w tych początkowych minutach. Ale na nasze szczęście w 15 minucie sprytem i idealnym crossem popisał się Marcin Mróz, który idealnie obsłużył Roberta, który zakręcił obrońcą Siemianowiczanki i pięknym strzałem zdobył pierwszą historyczną bramkę na naszym boisku, tym samym wyprowadzając nas na prowadzenie!! ta bramka spowodowała, że "ciśnienie" które towarzyszyło naszym zawodnikom zniknęło. Efektem tego było po kolei groźny strzał "misia", róg po którym naszym zdaniem po zagraniu ręką w polu karnym powinien być przyznany rzut karny dla LKS'u, 100 ponownie "misia". Jednak co należy powiedzieć goście cały czas byli równie groźni min. w 30 minucie mieli swoją 100 w postaci poprzeczki. Jednak mimo groźnych kontrataków do końca pierwszej połowy wynik nie zmienia się. Druga połowa zaczyna się od zdecydowanych ataków Siemianowiczanki, które jednak kończą się na bardzo dobrze grającej defensywie Żyglina, bądź na Damianie, który również zagrał solidny mecz w naszej bramce!! W miarę upływu czasu goście zaczęli grać ostrzej, przy czym w pewnym momencie jeden z nich przesadził, efektem czego był czerwona kartka dla niego. Jednak nie podłamali się i cały czas próbują zdobyć wyrównojącą bramkę, my zaś szukaliśmy drugiego gola, który mógł już definitywnie rozstrzygnąć rywalizację. I tak wymiana ciosów trwała do 80 minuty, gdy po z kolei idealnym podaniu Roberta - Dawid Miszok zdobywa swojego pierwszego gola w okręgówce!!! Mało tego po iście barcelońskiej tiki tace i asyście PIotrka "figo" Bryły debiutujący Karol Banaś ustala jak się okazuje wynik meczu na 3:0 !!! Po ostatnim gwizdku zawodnicy jak i kibice wybuchają zasłużoną radością!!! w drugim meczu wygrywamy swój pierwszy mecz w wyższej klasie rozgrywkowej. Cóż możemy powiedzieć o tych zawodach ?? to że nie było to łatwe spotkanie, a "zmiennicy" pokazali się naprawdę z baaaardzo dobrej strony i myślę udowodnili, że nie obecni nie będą się mieli tak łatwo po powrocie, że nasi kibice, jak i liczni goście pokazali się z dobrej strony!! że goście mimo drugiej przegranej nie są ( chyba ) najgorszą drużyną - bo według wszystkich zebranych na naszym boisku zagrali dobre zawody i wszyscy dziwili się do pewnego momentu jakim cudem mogli przegrać aż tak wysoko tydzień temu. My zaś pokazaliśmy, że umiemy grać na tym poziomie, że ubiegło tygodniowa porażka nie była zasłużona i bardzo nas bolało jej zaakceptowanie, że nie ma w naszej drużynie nie zastąpionych zawodników, że wszyscy którzy są w naszym zespole mogą wejść i zastąpić tych grających zwykle. GRATULUJEMY zawodnikom - DZIĘKUJEMY kibicom i skupiamy się na kolejnym meczu !!


Puchar Polski

  • autor: marek_1971, 2016-08-14 21:44

       W dzisiejszym meczu wygrywamy w ramach I rundy Pucharu Polski na naszym boisku z Sokołem Orzech 3:0. Bramki dla naszej drużyny strzelili Dawid Jakubowski, Michał Kocek i Patryk Gajda - kolejny debiutant w naszej drużynie !! W kolejnej rundzie przyjadą do nas Szombierki Bytom !! Tak więc w ubiegłym roku gościliśmy Ruch Radzionków, a w tym przyjedzie do nas kolejna drużyna z wielkimi sukcesami i tradycjami. Naszych kibiców czeka mam nadzieję dobre spotkanie. Dziękuję naszym sympatykom w tym Pawłowi i Rafałowi, którzy dzisiaj bardzo wspomagali naszą drużynę !!


SKS Łagisza - LKS ŻYGLIN

  • autor: marek_1971, 2016-08-12 15:21

     W sobotę zadebiutowaliśmy w "okręgówce". W pierwszym meczu przyszło nam się zmierzyć z innym beniaminkiem czyli SKS Łagisza, mecz rozegraliśmy na użyczonym gościnnie boisku Sarmacji Będzin. Po meczu możemy powiedzieć szkoda - bo inaczej nie można określić końcowego wyniku, ale po kolei. Do meczu na pewno obie drużyny przystąpiły niezwykle skoncentrowane i na pewno pod dużym obciążeniem z racji wymienionego na samym początku debiutu, ponieważ obie drużyny nie znały się również z poprzednich sezonów byliśmy również zagadką nawzajem dla siebie, stąd pierwsze 10 minut to wzajemne badanie się i szukanie okazji do zdobycia pierwszej bramki. Pierwszą groźniejszą akcję zakończoną strzałem na bramkę przeprowadza SKS, ale bez efektu. I ta akcja sprawia, że do gry bierze się LKS. Zaledwie dwie minuty później pierwszą dobrą akcję inicjują duet Paweł i Robert. Stopniowo też przejmujemy inicjatywę w środku pola za sprawą debiutującego w naszej drużynie Oskara Daniela i Marcina Mroza. Efektem takiej gry jest zdobyta bramka po zespołowej akcji w której piłka była zagrywana na jeden kontakt. Dawid Miszok wyprowadza na sytuację sam na sam z bramkarzem Dawida Jakubowskiego, który podcinką zdobywa historyczną pierwszą bramkę w "okręgówce" wyprowadzając nas na prowadzenie !!! Ta bramka sprawia, że nasi zawodnicy już zupełnie zapomnieli o początkowych obawach. W efekcie do końca pierwszej połowy stwarzamy całą serię baaardzo dobrych sytuacji podbramkowych. Najpierw "misiu" w sytuacji sam na sam oszukuje bramkarza ale jego strzał z bramki wybija obrońca - ciekawostką jest to że gdyby nie to że rzeczywiście trawa była za wysoka mielibyśmy na końce drugą bramkę !!! potem jeszcze bardzo dobrze grający Paweł odbiera piłkę obrońcy i stwarza kolegom dobrą okazję kolegom. Potem była wręcz 200 Dawida który tylko w sobie wiadomy sposób przenosi piłkę nad bramką!!! Mało tego po kolejnych paru minutach po dobrej wrzutce Roberta ponownie Dawid główkuje i znowu minimetry sprawiają, że nie ma drugiego gola. A należy powiedzieć, że gdyby nie przypadek - piłka odbija się od tyłu głowy Dawida byłby ponownie sam na sam z bramkarzem, tudzież dwa rzekome spalone, których na pewno nie było mogły sprawić że wynik byłby już inny do przerwy. A po przerwie po pięciu  minutach po raz kolejny w sytuacji sam na sam znajduje się Dawid ale strzela obok słupka. I gdy wydawało się że mamy wszystko pod kontrolą dwa błędy w kryciu podczas rzutów rożnych sprawiają, że z 1:0 wynik zmienia się na 1:2. W samej końcówce nie mając nic do stracenia rzucamy się do odrabiania strat, ale niestety nie udaje nam się to. I tak w pierwszym meczu w nowym sezonie przegrywamy 1:2. Podsumowując możemy powiedzieć: okręgówka to nie Liga Mistrzów i nie grają tam nad ludzie - tak grając możemy dać radę!! Musimy grać skuteczniej bo każdy błąd drogo kosztuje. Mimo porażki zagraliśmy naaaprawdę dobre zawody i trudno wymienić, tego / tych najlepszych zawodników w naszej drużynie bo dobrze grali wszyscy. Gratulujemy dobrego występu naszym debiutantom czyli Damianowi Żelek i Oskarowi Daniel, którzy dobrze wkomponowali się do zespołu. Uważam że mimo porażki pokazaliśmy się naprawdę z dobrej strony - nasi sympatycy powinni być mimo wszystko dumni z naszej drużyny. Gospodarzom zaś gratulujemy ich pierwszej wygranej w okręgówce - chociaż myślę, że nawet oni przyznają że była to szczęśliwa wygrana. Generalnie zapominamy i bierzemy się do gry. Na zakończenie chciałem PODZIĘKOWAĆ naszym sympatykom, którzy w zdecydowanej przewadze byli na trybunach stadionu Sarmacji - po raz kolejny pokazali, że są dużym wsparciem dla zawodników !!!


Archiwum aktualności


Zegar

Reklama

Najbliższe spotkanie

LKS ŻYGLINŁazowianka
LKS ŻYGLIN   Łazowianka
2016-09-03, 16:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

Niwy BrudzowiceLKS ŻYGLIN
Niwy Brudzowice 3:3 LKS ŻYGLIN
2016-08-27, 17:00:00
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 3
Niwy Brudzowice 3:3 LKS ŻYGLIN
Unia Świerklaniec 1:2 SKS Łagisza
Śląsk Świętochłowice 0:1 Orzeł Nakło Śl.
Silesia Miechowice 2:1 Tęcza Błędów
Orzeł Miedary 3:2 Naprzód Lipiny
Cyklon Rogoźnik 2:1 AKS Chorzów
Odra Miasteczko Śl. 2:1 Unia Dąbrowa G.
Siemianowiczanka 3:1 Łazowianka

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 4
LKS ŻYGLIN - Łazowianka
Unia Dąbrowa G. - Siemianowiczanka
AKS Chorzów - Odra Miasteczko Śl.
Naprzód Lipiny - Cyklon Rogoźnik
Orzeł Nakło Śl. - Orzeł Miedary
Tęcza Błędów - Śląsk Świętochłowice
SKS Łagisza - Silesia Miechowice
Niwy Brudzowice - Unia Świerklaniec