LKS ŻYGLIN - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Buttony

Kalendarium

26

10-2014

niedziela

27

10-2014

pon.

18.30 - trening boisko ORLIK Miasteczko Śl.

28

10-2014

wtorek

29

10-2014

środa

30

10-2014

czwartek

20.00 - trening boisko JORDAN

31

10-2014

piątek

01

11-2014

sobota

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

LKS ŻYGLIN - Tarnowiczanka
Ładowanie...

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 134, wczoraj: 550
ogółem: 424 568

statystyki szczegółowe

Aktualności

LKS Żyglin - Tarnowiczanka

  • autor: marek_1971, 2014-10-23 22:32

  W sobotnią złotą polską jesień gościliśmy w Żyglinie drużynę Tarnowiczanki. Dla wielu naszych zawodników był to wielce prestiżowy mecz, bo przecież ich korzenie wywodzą się z Starych Tarnowic. A, że i goście podeszli do meczu niezwykle ambicjonalnie, stąd też mecz w szczególności w pierwszej połowie nie był porywającym widowiskiem.  Goście nastawili się na grę z kontry, skupiając większą liczbę zawodników w liniach obronnych. Stąd nasze ataki przez długi czas kończyły się na nich. A, że i nasza defensywa była szczelna tak więc mecz przez toczył się w środkowej części boiska. Pierwszą groźną sytuację stwarzamy my po strzale „misia”, ale chwilę później Paweł musi wykazać się swoim kunsztem bramkarskim broniąc sytuację sam na sam, na nią z kolei odpowiadamy taką samą akcją Dawida Jakubowskiego i na tym kończą się emocje w tej części spotkania. Druga połowa zaczyna się fatalnie dla naszej drużyny – tuż na początku po niegroźnie wyglądającej przebitce Tarnowiczanka zdobywa prowadzenie. Na szczęście LKS nie podaje się i po kolejnym cudownym strzale Łukasza po paru minutach wyrównujemy na 1:1. W tym momencie dokonujemy podwójnej zmiany i za chwilę dzięki akcji „świeżego” Czarka Dawid Miszok wyprowadza nas na prowadzenie. Po tym wydarzeniu stopniowo uzyskujemy przewagę, jednak przez długi czas nie potrafimy postawić kropki nad „i”. Goście starają się odpowiadać strzałami z daleka i rzeczywiście parę ich uderzeń jest nie zwykle groźnych, ale Paweł wykazuje się dobrą postawą broniąc je wszystkie. Wreszcie na dwadzieścia minut przed końcem po akcji Łukasza - Dawid Jakubowski zadaje decydujący cios. Po tym wydarzeniu mamy jeszcze dobrych sytuacji jak choćby Dawida Jasioka, ale ostatecznie mecz kończy się wynikiem 3:1 dla LKS’u. Cieszymy się z kolejnych trzech punktów i powoli skupiamy się na kolejnym meczu również na naszym boisku z Nadzieją Bytom.


Rodło Górniki - LKS Żyglin

  • autor: marek_1971, 2014-10-16 09:59

  W piękne niedzielne popołudnie gościliśmy w Górnikach, gdzie obecny beniaminek klasy „A” próbował podtrzymać swoją ubiegło tygodniową dyspozycję. Od samego początku meczu próbowaliśmy narzucić swój styl gry, ale przez całą pierwszą połowę czyniliśmy to z miernym skutkiem. Atakowaliśmy, strzelaliśmy, ale czegoś brakowało żeby postawić przysłowiową kropkę nad „i”. Gospodarze zaś ograniczali się do prób kontrataków, ale tu z kolei nasza obrona była w gotowości. Generalnie po słabej pierwszej połowie „zasłużenie” był wynik 0:0. Druga połowa zaczęła się zdecydowanie lepiej dla LKS’u w ciągu pierwszych pięciu minut swoje szanse i to naprawdę dobre zmarnowali kolejno: Łukasz, Krzysiu i Paweł. Początek drugiej połowy wlał w nasze serca nieco optymizmu, że w końcu przełamiemy kurczową obronę Rodła. I rzeczywiście po dziesięciu minutach gry i akcji Czarka Dawid Jakubowski otwiera wynik spotkania. Bramka sprawia, że LKS zyskuje spokój w grze i zaczyna już zdecydowanie dominować na placu gry. Jedyną odpowiedzią gospodarzy tak jak w pierwszej połowie, są długie wrzutki na napastników, które jednak kończą się na naszej obronie. LKS tak jak napisałem zaczyna coraz bardziej przeważać stwarzając raz po raz zagrożenie pod bramką Rodła, ale zawodzi nas skuteczność min. niewykorzystana 100 Czarka. I tak przez długie minuty szukamy sposobu na kolejne bramki, w końcu na dziesięć minut przed końcem po akcji Łukasza – Czarek zdobywa bramkę na 2:0. Ale to nie koniec za chwilę mógł ponownie stać się bohaterem, ale ponownie marnuje doskonałą sytuację, mało tego kolejną dogodną sytuację marnuje Krzysiu Bogacki. W ten sposób kończy się spotkanie, wynikiem 2:0 dla Żyglina. Tylko 2:0 można podsumować ten mecz, bo mimo dobrej gry – zawodzi nas skuteczność. Na pewno pewnym usprawiedliwieniem jest stan murawy na której przyszło nam grać. Mówiąc delikatnie odbiegała od standardów i nie pomagała w dobrej grze obu drużynom, ale  nam nieco wyraźniej bo nasz zespół preferuje „bardziej” subtelną grę niż gospodarze, jednak suma summarum wygrywamy zasłużenie i tylko szkoda, że tak mało. Przed nami już kolejny mecz na naszym boisku z Tarnowiczanką, który będzie kolejnym ważnym dla naszej drużyny meczem  i to na nim teraz się już koncentrujemy. Początek spotkania w sobotę o godzinie 14.30.


LKS Żyglin - Unia Świerklaniec

  • autor: marek_1971, 2014-10-09 10:43

   Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią przed meczową rzeczywiście dzisiejsze spotkanie było godne dwóch czołowych drużyn „A” klasy. Bardzo licznie zgormadzeni kibice obu drużyn jak i liczni kibice choćby z Miasteczka mogli zobaczyć naprawdę dobre spotkanie. Co prawda początek meczu to wzajemne badanie się, szukanie słabszych punktów przeciwnej drużyny, a że bloki defensywne i sami bramkarze grali dobrze stąd jedyne zagrożenie z obu stron w pierwszym kwadransie to stałe fragmenty. Pierwszą groźną i to naprawdę dobrą sytuację stwarza LKS, gdy to soczysty i dobry strzał Pawła broni fenomenalnie bramkarz Unii. Jednak po pół godzinnie  mamy rzut rożny. Idealne podanie Łukasza na bramkę zamienia Artur  i 1:0 dla Żyglina !!! Po tym wydarzeniu my czekamy na możliwość skontrowania gości i podwyższenia wyniku Unia zaś próbują coś zorganizować ale jest skutecznie studzona przez naszą obronę. Druga część meczu podobnie jak pierwsza to szybka gra i szukanie przez obie strony swoich szans na zdobycie bramki, ale tak jak w pierwszej było widać, że linie obronne nie na darmo są najlepszymi jak dotychczas. Stąd przez długi czas to szybkie akcje w środku boiska. Wreszcie nadchodzi 70 minuta meczu i Łukasz decyduje się na strzał z 30 metrów i sprawia euforię wśród zawodników i kibiców LKS’u 2:0 dla nas!!! O ile do tego momentu był to dobry mecz to teraz zaczął się prawdziwy rollercoaster. Unia nie mając nic do stracenia rusza do ataku i po trzech minutach doprowadza do stanu 2:1 i podochocona tym nie odpuszcza. My w końcu uzyskujemy trochę przestrzeni stwarzając raz po raz zagrożenie pod bramką Świerklanca.  I tak przez kolejne minuty trwa ten mecz powodując palpitacje i emocje wśród kibiców raz LKS to znów Unii. w końcu decydujący cios zadajemy na pięć minut przed końcem - swoją urodzinową bramkę zdobywa Dawid Miszok 3:1 dla LKS’u. W tym momencie zawodnicy gości tracą w końcu animusz, a my w doliczonym czasie stawiamy kropkę nad „i”. Swoją bramkę zdobywa nareszcie Przemek Wylężek, który od początku sezonu grał dobrze i miał swoje okazje, ale coś zawsze brakowało. Tym razem nie na siłę, ale techniczne uderza i ustalając wynik meczu na 4:1 dla Żyglina. Po ostatnim gwizdku dobrze sędziującego arbitra nasi zawodnicy mogą na środku boiska zaśpiewać MAMY LIDERA !!! Za dzisiejszy mecz ( wbrew wynikowi ) należy pochwalić oba zespoły, które dały naprawdę niezłe widowisko dla licznie zgromadzonej publiczności na naszym boisku. Cieszymy się niezmiernie z tego jakże ważnego zwycięstwa. Cieszymy się z tego, że właśnie w takim meczu „odpaliliśmy” i pokazaliśmy swoją siłę. Dziękujemy zawodnikom i kibicom z Świerklańca za dobrą grę i kulturalny doping – życzymy wam powodzenia w kolejnych meczach. Sami zaś koncentrujemy się na kolejnym etapie obecnego sezonu, a więc niedzielnym meczu w Górnikach z tamtejszym Rodłem.


Czarni Sucha Góra - LKS Żyglin

  • autor: marek_1971, 2014-10-02 22:41

  W obecnej kolejce gościliśmy w Suchej Górze, gdzie rozegraliśmy mecz z Czarnymi. Co prawda ostatni sezon jak i ten nie należą do udanych dla tej drużyny, ale nie oznacza to, że są to „chłopcy do bicia” o czym boleśnie przekonał się choćby lider naszych rozgrywek. My podeszliśmy do meczu z respektem dla gospodarzy, licząc się z ich determinacją. Na nasze szczęście mecz rozpoczął się dla nas idealnie po rzucie rożnym już w 3 minucie Artur Miozga zdobywa swoją pierwszą bramkę wyprowadzając nas na prowadzenie. Przez następny kwadrans zdecydowanie przeważamy, aby potem po głupim zresztą błędzie stracić bramkę na 1:1. Od tego momentu gospodarze doszczegają szansę dla siebie i mecz wyrównuje się i Czarni zaczynają grać zdecydowanie lepiej. LKS z kolei nie potrafi znaleźć właściwego rytmu – niby gramy dobrze, ale czegoś nam brakuje. Druga połowa rozpoczyna się tak jak kończyła pierwsza czyli atakami z obu stron. Gospodarze wyraźnie uskrzydleni wynikiem grali ładny futbol, my również się staraliśmy, ale nasi byli dzisiaj za bardzo stremowani i nic nie wychodziło. Po dwudziestu minutach wydarzyła się jednak sytuacja po której Łukasz ponownie wyprowadza nas na prowadzenie 2:1 ! od tego momentu zaczynamy lekko przeważać, chociaż Czarni „odgryzają się” jak mogą, ale nie potrafią po raz drugi znaleźć już sposobu na naszą obronę i Pawła. Szukając swojej szansy gospodarze odkrywają się narażając się na nasze kontry co powoduje, że dzięki temu mamy parę dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku, ale cały czas szwankuje skuteczność i to nawet w tak dogodnych sytuacjach jak rzut karny. Strzał Wojtka Heflika broni bramkarz. Sama końcówka to już desperackie ataki Czarnych dążących do remisu, jednak nie udaje im się to i naszym zwycięstwem kończy się spotkanie. Z jednej strony cieszymy się z zwycięstwa, ale martwi nas mała skuteczność. Z drugiej strony, była to również zasługa gospodarzy, którzy pokazali, że obecnie zajmowane miejsce jest nie adekwatne do zaprezentowanej gry w dzisiejszym meczu. Dlatego życzymy im powodzenia w kolejnych meczach bo szkoda ich w dole tabeli! Nasz zespół zaś koncentruje się już powoli do kolejnego meczu tym razem z Unią Świerklaniec na naszym boisku w najbliższą sobotę o godzinie 15.00. 


LKS Żyglin - Drama Zbrosławice

  • autor: marek_1971, 2014-09-25 13:06

  Zgodnie z zapowiedziami pogodowymi dzisiejszy mecz miał odbyć się w deszczowej pogodzie, tym czasem zostaliśmy mile zaskoczeni piękną słoneczną pogodą. W takiej atmosferze przywitaliśmy drużynę Dramy Zbrosławice. Tuż przed meczem minutą ciszy zawodnicy oraz kibice uczcili Franciszka Fiszer, naszego drogiego przyjaciela i kolegi, który niedawno zmarł. Sami zawodnicy przystąpili bardzo skoncentrowani i już po pięciu minutach prowadziliśmy 1:0. Z rzutu rożnego idealnie zacentrował Paweł Polański i Łukasz otwiera wynik spotkania. Na tym LKS nie przestaje i co chwila suną kolejne akcje na bramkę gości. w pierwszych trzydziestu minutach stworzyliśmy ich bodajże z sześć, z których najlepsze niemal stu procentowe marnują Dawid który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ponownie Łukasz, którego lob mija bramkę, a strzał Piotrka broni bramkarz jak i dobitkę Czarka. Generalnie pierwsza połowa należała zdecydowanie do naszej drużyny, czego wyrazem było to, że w tej części meczu goście nie zagrozili bramce LKS’u. Po pierwszej połowie wydawać się mogło, że mecz mamy wygrany, jednak jak pokazuje życie było to tylko złuda. Niestety w drugą połowę wchodzimy zbyt pewni i po pięciu minutach zostajemy skarceni. Pierwszy i jedyny błąd po rzucie rożnym sprawia, że Drama wyrównuje zarówno stan meczu jak i obraz gry. Drużyna z  Zbrosławic rozochocona tą sytuacją próbuje nacierać na nasz zespół, ale nie czynią nam szkody skutecznie studzienni postawą naszej defensywy, ale i my niestety nie potrafimy narzucić swojego stylu gry i przez długie minuty utrzymuje się wynik remisowy. Szukając swojej szansy dokonujemy korekt w składzie, z których jedna okazuje się strzałem w dziesiątkę. Do gry desygnujemy Marcina Mroza, który strzałem z 30 metrów jak się okazuje zdobywa zwycięską bramkę !!! ten sam zawodnik mógł zostać podwójnym bohaterem, bo tuż przed końcem spotkania marnuję setkę nie trafiając w idealnej sytuacji, ale cóż zdarza się i tak. Podsumowując po idealnej pierwszej połowie zagraliśmy gorzej w drugiej połowie, ale w przekroju całego meczu byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną niż Drama, szkoda że szybciej nie udało nam się tego potwierdzić. Co najważniejsze w obliczu dzisiejszych meczów nie ważne w jakim stylu, ale mamy trzy punkty!! Być może czuwał ktoś nad nami, może mieliśmy szczęście ?  w każdym razie umocniliśmy się na drugim miejscu i teraz koncentrujemy się na kolejnym meczu z Czarnymi Sucha Góra, który odbędzie się w sobotę o godzinie 15.30. W imieniu zawodników zapraszamy na spotkanie naszych kibiców


Archiwum aktualności


Zegar

Reklama

Najbliższe spotkanie

LKS ŻYGLINNadzieja Bytom
LKS ŻYGLIN   Nadzieja Bytom
2014-11-02, 14:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

LKS ŻYGLINTarnowiczanka
LKS ŻYGLIN 3:1 Tarnowiczanka
2014-10-25, 14:30:00
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
LKS ŻYGLIN 3:1 Tarnowiczanka
Nadzieja Bytom 0:0 Rodło Górniki
Orzeł Miedary 7:2 Unia Świerklaniec
Czarni Sucha Góra 4:1 Piast Ożarowice
Olimpia Boruszowice Drama Zbrosławice
Andaluzja Brzozowice 3:1 Przyszłość Nowe Chechło
KS Piekary 2:4 Górnik Bobrowniki
Rozbark Bytom 2:1 Czarni Kozłowa Góra

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14
Tarnowiczanka - Czarni Kozłowa Góra
Górnik Bobrowniki - Rozbark Bytom
Przyszłość Nowe Chechło - KS Piekary
Drama Zbrosławice - Andaluzja Brzozowice
Czarni Sucha Góra - Olimpia Boruszowice
Unia Świerklaniec - Piast Ożarowice
Rodło Górniki - Orzeł Miedary
LKS ŻYGLIN - Nadzieja Bytom