LKS ŻYGLIN - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Buttony

Reklama

Kipsta F700

Kalendarium

22

05-2015

piątek

23

05-2015

sobota

24

05-2015

niedziela

Drama Zbrosławice - LKS ŻYGLIN - 12:00

25

05-2015

pon.

26

05-2015

wtorek

18.00 trening boisko LKS

27

05-2015

środa

28

05-2015

czwartek

18.30 trening boisko JORDAN

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

LKS Żyglin - Przyszłość Nowe Chechło
Ładowanie...

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 21 gości

dzisiaj: 331, wczoraj: 242
ogółem: 491 923

statystyki szczegółowe

Aktualności

Drama Zbrosławice - LKS Żyglin

  • autor: marek_1971, 2015-05-21 08:12

W najbliższą niedzielę, będziemy gościć Zbrosławicach. Zagramy w tym dniu z nieobliczalną Dramą, która co prawda nie gra na miarę oczekiwań swoich i swoich sympatyków, ale nie należy jej lekceważyć. Początek meczu o godzinie 12.00 !! Serdecznie zapraszamy naszych sympatyków.


LKS Żyglin - Przyszłość Nowe Chechło

  • autor: marek_1971, 2015-05-14 14:52

       W dzisiejszym meczu graliśmy z beniaminkiem z Chechła. Był to dla nas istotny mecz, który po środowej porażce miał nam odpowiedzieć o co będziemy się bić. Od samego początku przemeblowana nieco drużyna LKS ruszyła do ataku, ale tym razem robiliśmy to niczym kropla drążąca skałę. Stopniowo kruszyliśmy skomasowaną obronę gości. już po kwadransie zdobywamy bramkę, którą nie wiadomo dlaczego sędzia nie uznaje chociaż nawet z perspektywy ławki rezerwowej było widać że spalonego nie było. Ale cóż nie zostało nam nic innego jak w dalszym ciągu kontynuować swój plan i po kolejnych piętnastu minutach zdobywamy prawidłową bramkę. Po akcji Dawida Miszoka i Łukasza ten drugi otwiera wynik spotkania Zaledwie dwie minuty po tym doskonałą sytuację ma Adrian ale marnują ją. Taki obraz gry jest do końca pierwszej połowy. Druga zaczyna się tak jak pierwsza czyli od naszych ataków, ale z tym wyjątkiem, że "nadgryzanie" gości przyniosło efekty już po pięciu minutach, gdy pięknym strzałem po raz drugi bramkarza Chechła pokonuje Bagio. Minęło kolejne pięć minut i stawiamy kropkę nad "i". Rzut rożny Łukasza i Dawid Jakubowski trafia po raz trzeci. Od tego momentu cofamy się nieco stawiając na grę z kontry, ale mimo takiego obrotu sytuacji i zaproszenia Przyszłości na naszą połowę obraz gry nie zmienia się - goście nie są w stanie zagrozić naszej bramce. W międzyczasie dokonujemy zmian w składzie wprowadzając świeże siły. Dzięki temu stwarzamy kolejne dogodne sytuacje, które aż do 80 minuty nie potrafimy sfinalizować. W tej minucie po ładnym zagraniu Łukasza swoją premierową bramkę po powrocie zdobywa Denis ( Gratulacje !! ), dzięki temu przełamując się w końcu. Chwilę później mógł swój obecny stan podwoić, ale chyba lekko przekombinował chcąc elegancko przelobować zamiast uderzyć silnie, ale i tak należy się cieszyć z tego wyniku. Na wyróżnienie zasłużyła cała drużyna, ale jeżeli mogę indywidualnie wyróżnić kogoś to na pewno zasłużył na nie jeszcze Kamil Pluta, dla którego był to pierwszy w pełnym wymiarze mecz w drużynie seniorów, po pierwszych pewnie zestresowanych minutach w kolejnych okrzepł i do końca meczu pokazał klasę rozgrywając naprawdę dobre zawody dla niego również przekazuję gratulację!! Należy się cieszyć, że potrafiliśmy się podnieś po środowym meczu. Swój egzamin zdali również nasi sympatycy, którzy w licznej grupie zjawili się i wspomagali naszych zawodników - DZIĘKUJEMY w imieniu zawodników !!!! Teraz skupiamy się na kolejnym meczu z Dramą, który rozegramy w Niedzielę i o zmienionej z 11 na godzinę 12 !!!


LKS Żyglin - Olimpia Boruszowice

  • autor: marek_1971, 2015-05-10 17:21

   W dzisiejszym spotkaniu gościliśmy drużynę Olimpii Boruszowice, która w obecnej rundzie spisuje się znakomicie. Widać, że dobrze po dobrze przepracowanej zimie zbierają owoce swojej pracy. Z nastawieniem na dobry wynik przyjechali również do nas. I chociaż liczyliśmy na podtrzymanie naszej dobrej passy boisko zweryfikowało nasze plany. Z jednej strony na pewno licznie zgromadzeni kibice nie mieli czego żałować bo zobaczyli ciekawy i otwarty z obu stron mecz, na pewno ci z Żyglina są zawiedzeni wynikiem, ale nie mogą narzekać na dramaturgię i sam mecz. Mimo, że wchodzimy w mecz lepiej i jesteśmy drużyną dominującą, to Boruszowice dobrze ustawione w liniach defensywnych przez trenera przeprowadzają kontrę, która kończy się rzutem karnym dla nich i w ten sposób wychodzą na prowadzenie. Niestety do końca pierwszej połowy mimo stwarzania kolejnych dogodnych sytuacji wynik nie zmienia się – z jednej strony z względu na złe wykończenie, a z drugiej na rozsądną i dobrą grę defensywy Olimpii. Po burzliwej przerwie i wejściu na boisko Czarka druga połowa zaczyna się z od szaleńczych ataków LKS’u. Niestety po zaledwie pięciu minutach po nie potrzebnej drugiej żółtej kartce tracimy Krzysia. Do końca meczu przychodzi więc nam grać w dziesięciu. Nie załamuje to jednak naszej drużyny, która mimo takiej sytuacji w dalszym ciągu konsekwentnie stara się zrealizować plan naszkicowany w przerwie – czyli zdobyciu trzech punktów. Taka sytuacja sprawia również, że w tym momencie swoje sytuacje zaczynają stwarzać goście. Mecz staje się otwarty i naprawdę mamy wiele szczęścia, że Olimpia na tym etapie nas nie dobija, Żyglin zaś cały czas atakuje w końcu na 20 minut przed końcem swojego pięknego swoją drogą strzela Przemek 1:1 !!! Na tym nie poprzestajemy idziemy va bank i w dalszym ciągu atakujemy mimo osłabienia. Jednak na pięć minut przed końcem w końcu gościom udaje się po raz drugi pokonać Pawła i ten wynik utrzymać do końca. Tak więc wynikiem 1:2 kończy się ten mecz. Przegrywamy więc po raz pierwszy na własnym boisku. Reasumując mimo porażki zawodnicy obu drużyn wznieśli się na swoje wyżyny i kibice nie powinni być zawiedzeni.  Dziękujemy im za doping dla nas i wsparcie !! Na pewno żal ale z drugiej strony jest jeszcze osiem meczy i w każdym można zdobyć i.... stracić komplet punktów. Więc głowy do góry !!! chłopcy co było widać dali z siebie naprawdę wszystko do granic fizycznych możliwości walczyli jak lwy o pełną pulę dzisiaj się nie udało ale pretensji przynajmniej za drugą połowę mieć nie możemy !! A teraz zarówno dla zawodników jak i kibiców jest to czas próby: dla pierwszych jak sobie poradzą po tej porażce, dla drugich czy są naprawdę z klubem. Drużynie Olimpii i jej wiernym kibicom gratulujemy zwycięstwa z nami bo na nie zasłużyli i również włożyli kawał zdrowia, widać że „dorobili” się dobrej drużyny. No i życzymy powodzenia w kolejnych meczach !!!


Górnik Bobrowniki - LKS Żyglin

  • autor: marek_1971, 2015-05-03 21:59

      W sobotę czekało nas arcyciekawe spotkanie na szczycie z Górnikiem Bobrowniki. Mecz drugiej z trzecią drużyną klasy "A" dostarczył wiele emocji i jak mam nadzieję, dał wszystkim kibicom wiele radości. Na pewno żadna z drużyn nie przeszła "obok meczu" i włożyła w spotkanie maksimum wysiłku i umiejętności. Ale tradycyjnie zacznijmy od pierwszej minuty w mecz zdecydowanie lepiej wchodzi LKS zaraz na samym początku - gdyby lepiej przyłożyli się: Dawid i Łukasz to mogliśmy już prowadzić od samego początku spotkania. Jednak mimo to miło było obserwować jak grała nasza drużyna. Po kwadransie zyskujemy wyśmienitą okazję czyli rzut karny - na raty ale Dawid Jasiok zdobywa bramkę i od tej minuty prowadzimy 1:0. Od tego momentu jeszcze bardziej widać, naszą lepszą grę. Uskrzydleni bramką zawodnicy LKS grają naprawdę dobrze grają i tylko brak precyzji być może sprawia, że wynik do przerwy był 1:0. Miło było patrzeć, jak nasi zawodnicy z jednej strony skutecznie neutralizowali wszelkie zapędy ofensywne Bobrownik, a z drugiej strony obrazem naszej postawy ofensywnej może być choćby akcja Pawła, który dopada do odbitej piłki przez bramkarza i według mnie jest faulowany, ale gwizdek sędziego milczy. Abstrahując od karnego symptomem naszej przewagi był sam fakt zaangażowania Pawła w tę akcję, ale i pozostałych zawodników!! Druga połowa rozpoczyna się od ataku Górnika, z którego nie wynika jednak nic. Skutecznie neutralizowani napastnicy i pomocnicy Bobrownik "biją głową w mur" próbując coś zrobić, z którego jednak nic nie wynika. I taki przebieg meczu był do 70 minuty, gdy błąd popełnia Paweł o gospodarze zyskują rzut karny. Górnik wykorzystuje go - chociaż Paweł był bliski obrony go. Od tego momentu tak jak my to zawodnicy Bobrownik uskrzydleni wyrównaniem rzucają się do ataku, ale ponownie są dobrze neutralizowani przez naszą defensywę, chociaż jak wspomniałem to gospodarze zyskują przewagę w tym okresie gry. My widząc z kolei szansę na pełna pule dla Żyglina dokonujemy zmian, które mogą nam to przynieś. I znowu jak przed tygodniem "wejście smoka" może zanotować Przemek, ale gubi go młodzieńcza fantazja i nie udaje mu się w paru akcjach skutecznie ich wykończyć. I tak mimo wysiłków w obu stron ten mecz kończy się wynikiem remisowym. Pewnie każda z stron będzie twierdziła, że to ona bardziej zasłużyła na zwycięstwo, ale kto by na meczu mógł sam ocenić. Moim zdaniem to my stworzyliśmy więcej i lepszych sytuacji i przez długie minuty byliśmy lepszą drużyną. Więc z jednej strony na pewno jest nam żal "straconych" dwóch punktów z drugiej cieszmy się tym co zyskaliśmy, bo zremisowaliśmy na boisku nie byle kogo. Z pozytów możemy na pewno wymienić zaangażowanie całej drużyny - tak harujących Baggia i Misia nie widziałem dawno a i reszta: Dawid i Adrian w środku, czy Paweł i Czarek plus cały blok defensywny dosłownie gryźli murawę !!! A i zmiennicy nie byli gorsi - tak więc cieszmy się bo był to naprawdę dobry mecz w wykonaniu LKS'u. Piłka nożna jest grą błędów i jeden nasz błąd sprawił, że zamiast z zwycięstwa cieszymy się z cennego remisu. Gospodarzom zaś dziękując za stworzenie wraz z nami dobrego widowiska - życzymy powodzenia w kolejnych meczach, a być może w takim razie będziemy się cieszyli i my i Górnik z awansu !!


LKS Żyglin - Czarni Kozłowa Góra

  • autor: marek_1971, 2015-04-28 23:02

     W piękną sobotę gościliśmy nieobliczalną drużynę Czarnych Kozłowa Góra, która potrafi remisować z Unią, by następny tydzień przegrać z Rodłem. Tak więc mogliśmy się spodziewać po niej wszystkiego. Jednak od samego początku narzuciliśmy swój styl, stwarzając dogodne sytuacje, które jednak przez długie minuty dobrze ustawiona drużyna Czarnych neutralizowała. Wśród nich można choćby wymienić sytuację Łukasza, którego sytuacja sam na sam w ostatniej chwili z linii bramkowej wybija wracający bramkarz gości. Ale co się odwlecze to nie uciecze, w samej końcówce pierwszej połowy zadajemy w końcu skuteczny cios po zespołowej akcji swoją bramkę zdobywa Czarek 1:0 dla LKS'u. Tak wynikiem kończy się pierwsza połowa, druga zaczyna się i przebiega tak jak pierwsza - czyli pod nasze dyktando. Jednak przez długi czas nie potrafimy postawić kropki na "i". Dodatkowo po kwadransie gry tracimy "misia", który za nie potrzebną drugą żółtą kartkę opuszcza plac gry. W tym momencie wzmacniamy linie defensywne Adrianem, chcąc utrzymać dobry wynika dla naszej drużyny. Paradoksalnie osłabienie wychodzi na dobre drużynie. Gdyż w ciągu pięciu minut zdobywamy dwie kolejne bramki, które podłamują drużynę gości. W kolejności najpierw po indywidualnej akcji bramkę na 2:0 zdobywa ponownie Czarek,  chwilę później po podobnej akcji na 3:0 podwyższa Łukasz !!! Mało tego po tej sytuacji mimo gry w dziesiątkę całkowicie przejmujemy kontrolę nad grą stwarzając dogodne sytuacje, jak choćby trzy "prawie setki" Przemka, czy dobre akcje Denisa. Generalnie w samej końcówce jesteśmy lepsi i zasłużenie wygrywamy spotkanie. Należy się cieszyć z dzisiejszego zwycięstwa - osiągniętego w niezwykłych okolicznościach. Po raz kolejny pokazaliśmy charakter i hart ducha zwyciężając w trudnych okolicznościach!! GRATULACJE i SZACUNEK Panowie !!! Obojętnie czy zawodnik który wchodził od pierwszej czy jego zmiennik daliście pokaz dobrej i solidnej gry oby tak dalej. Z słyszanej rozmów co najważniejsze chwalili was nie ja, ale licznie zgromadzeni kibice !!! Jednocześnie nietypowo, ale stanę w obronie drużyny Czarnych i  ich trenera. Będąc z boku słyszałem nie pochlebne recenzje o jego pracy z ust osób z Kozłowej Góry, ale nie zgodzę się z tym, uważam że na obecnym etapie robi on tyle ile może i powinniście się z jego pracy cieszyć. Kończąc relację zapraszam już na kolejny hitowy mecz za tydzień, a w nim będziemy gościć w Bobrownikach na meczu z Górnikiem. Zapowiada się naprawdę dobry mecz !!!


Archiwum aktualności


Zegar

Reklama

Najbliższe spotkanie

Drama ZbrosławiceLKS ŻYGLIN
Drama Zbrosławice   LKS ŻYGLIN
2015-05-24, 12:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

LKS ŻYGLINPrzyszłość Nowe Chechło
LKS ŻYGLIN 4:0 Przyszłość Nowe Chechło
2015-05-16, 17:00:00
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 23
LKS ŻYGLIN 4:0 Przyszłość Nowe Chechło
Andaluzja Brzozowice 7:0 Tarnowiczanka
Olimpia Boruszowice 4:0 KS Piekary
Piast Ożarowice 3:4 Rozbark Bytom
Orzeł Miedary 2:0 Czarni Kozłowa Góra
Nadzieja Bytom 1:2 Górnik Bobrowniki
Rodło Górniki 1:4 Drama Zbrosławice
Unia Świerklaniec 7:2 Czarni Sucha Góra

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 24
Drama Zbrosławice - LKS ŻYGLIN
Tarnowiczanka - Unia Świerklaniec
Czarni Sucha Góra - Rodło Górniki
Przyszłość Nowe Chechło - Nadzieja Bytom
Górnik Bobrowniki - Orzeł Miedary
Piast Ożarowice - Czarni Kozłowa Góra
Rozbark Bytom - Olimpia Boruszowice
KS Piekary - Andaluzja Brzozowice